Copyright © wszechświat Błażeja
Design by Dzignine

OPERACJA BŁAŻEJA

OPERACJA BŁAŻEJA
czwartek, 24 lipca 2014

Błażej, Się Pomaga i Lajla

Zaczynamy zbiórkę pełną parą! Dziękujemy Się Pomaga za pomoc!
Błażejek jednak nie myśli o operacji, ale odlicza dni do przedszkola, czyli do czwartego sierpnia.  A jak w końcu zobaczy się z kolegami, to będzie musiał im opowiedzieć, że naprawdę polubił jazdę konną. Ja za to nadal muszę się ukrywać w trawie (dosłownie!), ale dzięki temu nasz mały szaleniec galopuje z uśmiechem:)
Już nawet daje radę jeździć sam, pani go tylko trzyma. Zaczynał bowiem od tego, że pani instruktorka jechała, a on siedział przed nią.
A teraz Błażej nawet karmi Lajlę jabłkiem po zajęciach.
Oto jak prezentuje się  nasz dżokej:



niedziela, 20 lipca 2014

Błażej i działalność artystyczna

Błażejkowi minął kolejny tydzień bez przedszkola. W tym czasie bardzo ładnie ćwiczył, jeździł na  koniu, codziennie miał jakieś zajęcia. A w domu znalazł swoją ulubioną aktywność artystyczną, czyli malowanki wodne. Wystarczy woda, pędzel i piękny obrazek gotowy. Na farby i kredki chwilowo jest obrażony. Z nowości smakowych przekonujemy go, że kakao to pyyyszna rzecz. Na razie entuzjazm ze strony Błażeja jest umiarkowany:)


wtorek, 15 lipca 2014

Błażej i hipoterapia z uśmiechem

Ponowna próba hipoterapii zakończyła się sukcesem. Początek był podobny jak ostatnio, czyli Błażej płakał i robił wszystko, żeby tylko go zdjąć z konia. Ale gdy tylko....ja się schowałam na oblicze Błażejka wrócił uśmiech, a Lajla (czyli konik na którym jeździ) została jego nową przyjaciółką. 

Poza tym próbujemy Błażeja rozwijać kulinarnie. Marzę, żeby jak "dzieci z placu zabaw" wziął do ręki chrupkę kukurydzianą, albo bułkę, albo parówkę i po prostu zjadł. O chupkach nie ma mowy, nawet nie chce dotknąć. Kawałek bułki (albo nawet kawałeczek, a nawet może okruszek) włożony (przeze mnie) do buzi został z niej NATYCHMIAST (to już przez Błażeja) wyjęty. A parówki, cóż, nadają się bardzo fajnie jako pałeczki do grania na pianinie. Błażejek zjadł kawałek o wymiarach milimetr na milimetr i bardzo długo trwało zanim z obrzydzeniem przełknął. Tak to z nim jedzeniowo jest. No ale wiadomo, przynajmniej nie ma sondy.

A wracając do koni. Nie udało mi się zrobić zdjęcia z Lajlą, ale za to mamy zdjęcia z kurami:)



czwartek, 10 lipca 2014

Błażej i muzyka, część kolejna

Błażejek dostał wczoraj nowy instrument i może się wyszaleć muzycznie. Trochę się wstydził, gdy
 go nagrywałam, ale oto próbka talentu: 

video

środa, 9 lipca 2014

Błażej i pierwsza próba konna

Niestety Błażejowi koń się nie spodobał. Na początku nawet nie było źle, usiadł, pogłaskał i gdyby mógł pozostać w dystyngowanej pozie Piłsudskiego na Kasztance, byłoby ok. Ale niestety konik zaczął iść i to już się Błażejkowi nie spodobało. Jednak nie poddajemy się i w poniedziałek ruszamy na hipoterapię do Konar.

A tymczasem Błażejek przygotowuje kolację. Ok, to trochę ściema, bo ostatnio najbardziej lubi podgryzać kredki (naprawdę!), a prawdziwe jedzenie jakoś mu nie pasuje. Nawet ulubiona zupa pomidorowa nie smakuje już tak, jak kiedyś;)


sobota, 5 lipca 2014

Błażej i pierwszy tydzień wakacji

Pierwszy tydzień wakacji za nami. Błażej nadal nie jest zadowolony z tego, że o siódmej rano nie idziemy do samochodu, żeby wyruszyć do przedszkola. W zamian dostał między innymi wizytę na basenie. Było fajnie, ale jednak bez tego uśmiechu, który pojawia się podczas wyjazdów z kolegami i koleżankami. Organizujemy też zajęcia plastyczne, ostatnio stemplowanie... ale oczywiście też nie są takie świetne jak wiecie gdzie;)
Mimo wakacji Błażej wcale nie odpoczywa. Trzy razy w tygodniu ma rehabilitację i jeszcze w sobotę zajęcia w "pająku". Wygląda na to, że wszystko, co robimy zaczyna przynosić konkretne efekty. Otóż Błażejek bardzo ładnie samodzielnie stoi (ok, nie do końca samodzielnie, bo opierając się o ścianę) i trzymany pod pachami uczy się kroczyć (!!!!). Próbujemy nagrać film, jak to robi, ale na razie nie ma zgody głównego aktora. 
Za to na dzisiejszych zajęciach zgodził się na uwiecznianie:


Co do zbiórki, nadal powoli się rozkręcamy, robimy Błażejowi bloga po angielsku, czekamy na odpowiedzi z różnych fundacji. Wierzymy, że będzie dobrze:):):)




czwartek, 26 czerwca 2014

Błażej i tydzień pełen wrażeń

Błażej jutro będzie miał za sobą pierwszy rok przedszkolny. O 12. 30 zakończenie i miesiąc przerwy. Na szczęście dwa razy w tygodniu będzie jeździł na fizjoterapię i do pani logopedy. Może więc  tęsknota będzie mniejsza. 
Dzisaj byliśmy na komisji do spraw orzekania o niepełnosprawności, bo poprzednie przeterminowało się Błażejowi w kwietniu. Wszystko bardzo mu się podobało poza czekaniem na korytarzu. Panie oczywiście były zachwycone, bo Błażejek dał się z uśmiechem zbadać i pokazał się od najlepszej strony.
W tym pracowitym tygodniu także serduszko zostało porządnie sprawdzone i niestety wszystko bez zmian. Lewa tętnica płucna ma około czterech milimetrów, prawa jest piękna i ma prawie siedem. Szkoda, że tak nierówno rosną, ale nic na to nie poradzimy. 
A teraz Błażej chce się pochwalić, co zrobił dla taty z okazji jego święta: