Copyright © wszechświat Błażeja
Design by Dzignine

OPERACJA BŁAŻEJA

OPERACJA BŁAŻEJA
niedziela, 20 lipca 2014

Błażej i działalność artystyczna

Błażejkowi minął kolejny tydzień bez przedszkola. W tym czasie bardzo ładnie ćwiczył, jeździł na  koniu, codziennie miał jakieś zajęcia. A w domu znalazł swoją ulubioną aktywność artystyczną, czyli malowanki wodne. Wystarczy woda, pędzel i piękny obrazek gotowy. Na farby i kredki chwilowo jest obrażony. Z nowości smakowych przekonujemy go, że kakao to pyyyszna rzecz. Na razie entuzjazm ze strony Błażeja jest umiarkowany:)


wtorek, 15 lipca 2014

Błażej i hipoterapia z uśmiechem

Ponowna próba hipoterapii zakończyła się sukcesem. Początek był podobny jak ostatnio, czyli Błażej płakał i robił wszystko, żeby tylko go zdjąć z konia. Ale gdy tylko....ja się schowałam na oblicze Błażejka wrócił uśmiech, a Lajla (czyli konik na którym jeździ) została jego nową przyjaciółką. 

Poza tym próbujemy Błażeja rozwijać kulinarnie. Marzę, żeby jak "dzieci z placu zabaw" wziął do ręki chrupkę kukurydzianą, albo bułkę, albo parówkę i po prostu zjadł. O chupkach nie ma mowy, nawet nie chce dotknąć. Kawałek bułki (albo nawet kawałeczek, a nawet może okruszek) włożony (przeze mnie) do buzi został z niej NATYCHMIAST (to już przez Błażeja) wyjęty. A parówki, cóż, nadają się bardzo fajnie jako pałeczki do grania na pianinie. Błażejek zjadł kawałek o wymiarach milimetr na milimetr i bardzo długo trwało zanim z obrzydzeniem przełknął. Tak to z nim jedzeniowo jest. No ale wiadomo, przynajmniej nie ma sondy.

A wracając do koni. Nie udało mi się zrobić zdjęcia z Lajlą, ale za to mamy zdjęcia z kurami:)



czwartek, 10 lipca 2014

Błażej i muzyka, część kolejna

Błażejek dostał wczoraj nowy instrument i może się wyszaleć muzycznie. Trochę się wstydził, gdy
 go nagrywałam, ale oto próbka talentu: 

video

środa, 9 lipca 2014

Błażej i pierwsza próba konna

Niestety Błażejowi koń się nie spodobał. Na początku nawet nie było źle, usiadł, pogłaskał i gdyby mógł pozostać w dystyngowanej pozie Piłsudskiego na Kasztance, byłoby ok. Ale niestety konik zaczął iść i to już się Błażejkowi nie spodobało. Jednak nie poddajemy się i w poniedziałek ruszamy na hipoterapię do Konar.

A tymczasem Błażejek przygotowuje kolację. Ok, to trochę ściema, bo ostatnio najbardziej lubi podgryzać kredki (naprawdę!), a prawdziwe jedzenie jakoś mu nie pasuje. Nawet ulubiona zupa pomidorowa nie smakuje już tak, jak kiedyś;)


sobota, 5 lipca 2014

Błażej i pierwszy tydzień wakacji

Pierwszy tydzień wakacji za nami. Błażej nadal nie jest zadowolony z tego, że o siódmej rano nie idziemy do samochodu, żeby wyruszyć do przedszkola. W zamian dostał między innymi wizytę na basenie. Było fajnie, ale jednak bez tego uśmiechu, który pojawia się podczas wyjazdów z kolegami i koleżankami. Organizujemy też zajęcia plastyczne, ostatnio stemplowanie... ale oczywiście też nie są takie świetne jak wiecie gdzie;)
Mimo wakacji Błażej wcale nie odpoczywa. Trzy razy w tygodniu ma rehabilitację i jeszcze w sobotę zajęcia w "pająku". Wygląda na to, że wszystko, co robimy zaczyna przynosić konkretne efekty. Otóż Błażejek bardzo ładnie samodzielnie stoi (ok, nie do końca samodzielnie, bo opierając się o ścianę) i trzymany pod pachami uczy się kroczyć (!!!!). Próbujemy nagrać film, jak to robi, ale na razie nie ma zgody głównego aktora. 
Za to na dzisiejszych zajęciach zgodził się na uwiecznianie:


Co do zbiórki, nadal powoli się rozkręcamy, robimy Błażejowi bloga po angielsku, czekamy na odpowiedzi z różnych fundacji. Wierzymy, że będzie dobrze:):):)




czwartek, 26 czerwca 2014

Błażej i tydzień pełen wrażeń

Błażej jutro będzie miał za sobą pierwszy rok przedszkolny. O 12. 30 zakończenie i miesiąc przerwy. Na szczęście dwa razy w tygodniu będzie jeździł na fizjoterapię i do pani logopedy. Może więc  tęsknota będzie mniejsza. 
Dzisaj byliśmy na komisji do spraw orzekania o niepełnosprawności, bo poprzednie przeterminowało się Błażejowi w kwietniu. Wszystko bardzo mu się podobało poza czekaniem na korytarzu. Panie oczywiście były zachwycone, bo Błażejek dał się z uśmiechem zbadać i pokazał się od najlepszej strony.
W tym pracowitym tygodniu także serduszko zostało porządnie sprawdzone i niestety wszystko bez zmian. Lewa tętnica płucna ma około czterech milimetrów, prawa jest piękna i ma prawie siedem. Szkoda, że tak nierówno rosną, ale nic na to nie poradzimy. 
A teraz Błażej chce się pochwalić, co zrobił dla taty z okazji jego święta:


niedziela, 22 czerwca 2014

DZIĘKUJEMY!

Mimo, że dopiero rozpoczynamy akcję zbierania funduszy na wyjazd Błażeja, wielu ludzi już nam bardzo pomogło. Dzięki temu, że nasz apel facebookowy udostępnilo mnóstwo osób, dotarł on do ponad czterech tysięcy użytkowników. Dziękujemy za pomoc w redagowaniu historii Błażeja do opublikowania na profilu Fundacji Cor Infantis i w tłumaczeniu jej na angielski. I za pomoc w organizowaniu zagranicznej zbiórki. Dziękujemy mamie Eli za piękny wpis o Błażejku. I dziękujemy też rodzicom Aniołka Krzysia, który RAP-uje teraz dla Błażeja, a pomógł już wielu chorym maluchom. Bardzo ładne rzeczy robią Rodzice Krzysia i z całego serca dziękujemy! 

Jest nam bardzo miło, że tylu ludzi pomaga nam w zorganizowaniu Błażejkowego wyjazdu, dziękujemy i oczywiście dalej bardzo prosimy o pomoc:)