Copyright © wszechświat Błażeja
Design by Dzignine
wtorek, 3 marca 2015

Błażej i zabawy paluszkowe (domowa logopedia, część druga)

Dzisiaj dwa słowa o zabawach paluszkowych. Oczywiście wszyscy je znamy i lubimy, kto nie bawił się w "Idzie raczek"?  Bawimy się i my. I okazuje się, że to coś więcej niż fajnie spędzony czas. Zalet zabaw paluszkowych jest tyle, że ho, ho! 
Otóż: wzbogacają repertuar ruchów, usprawniają manualnie, zaspokajają potrzeby ruchowe, dostarczają delikatnych bodźców dotykowych, motywują do poznawania świata za pośrednictwem rąk i nóg (tak, tak - nóżkami też możemy się bawić w ten sposób - ja byłam zaskoczona), umożliwiają poznanie własnego ciała, stymulują wzrok, uczą niewerbalnych sposobów komunikacji, wzbogacają kontakt społeczny z osobą dorosłą, uczą reguł i wyzwalają radosne reakcje dziecka *.
Warto więc pamiętać o tych znanych z dzieciństwa wierszykach, polecam też nauczyć się kilku nowych! Bardzo fajne propozycje są w tej książce:





Błażejek jeszcze nie jest na tyle sprawny, żebyśmy używali takich fajnych postaci na palce, ale może kiedyś wzbogacimy nasze wierszyki.

Bawmy się więc paluszkowo piętnaście minut dziennie - codziennie! ;)



*na podstawie książki, Wspomaganie rozwoju dzieci z zespołem Downa - teoria i praktyka, pod redakcją Bogusławy Beaty Kaczmarek, Kraków 2008
sobota, 28 lutego 2015

Błażej i zwycięstwo

Spieszymy się pochwalić, że Błażej wygrał w przedszkolu fotograficzny konkurs karnawałowy. Warto było pobawić się watą! Dostał piękny dyplom z Elmem (!) i pyszne cukierki, którymi się z nami podzielił:) Tak przyjemnie skończył się tydzień, było super!








środa, 18 lutego 2015

Błażej i domowa logopedia, część pierwsza

Sprawa z mową u Błażejka wygląda tak, że nadal nic poza kilkoma głoskami nie potrafi powiedzieć. Ale staramy się, jak możemy, żeby to zmienić, bo WIDAĆ, że on bardzo chce się komunikować. Oczywiście codziennie słucha samogłosek i wyrazów dzwiękonaśladowczych wg tzw. metody krakowskiej, o czym wpis był tutaj. Opowiadamy mu też o wszystkim i próbujemy uczyć kilku podstawowych (jeść, pić, koniec, jeszcze) gestów. A nuż coś mu się spodoba!
Ale ostatnio, jedna z Błażejkowych cioć poleciła nam świetny artykuł (dziękujemy!).
Okazuje się, że różne zabawy sensoryczne, które można nazwać terapią ręki mają wpływ na rozwój mowy! Udowodniono, że rozwój funkcji ręki ma ścisły związek z nauką mówienia. Zwiększanie się sprawności dłoni ma ścisły związek ze sprawnością buzi. W czasie, gdy rozwija się umiejętność precyzyjnynch ruchów palców rozwijają się także mięśnie krtani.
O tym, że proponujemy Błażejkowi różne zabawy sensoryczne pisałam już wielokrotnie, ale nie wiedziałam, że podczas tych zabaw wspomagamy też naukę mówienia. 
Do zabaw rękami marsz!



piórka i wata

piłka piórkowa

siano


niestety najmniej ulubiony:)
i kisiel oczywiście





















PS. Malownicza plama u modela powstała chwilę po tym, gdy przebrałam go do sesji, ręce mi opadły i już tak zostawiłam;) Jest naturalnie!


czwartek, 12 lutego 2015

Błażej i samodzielne picie

Mimo że jest Tłusty Czwartek dzisiaj nie będzie o jedzeniu. Ale pojawi się temat z tej samej dziedziny, mianowicie - picie. Błażejkowa historia spożywania picia jest długa i pokrętna. Od urodzenia do trzeciego miesiąca życia był karmiony sondą i nie ćwiczył ani ssania ani połykania. 

Błażej z sondą


Potem przez chwilę pił ładnie, chociaż tylko zagęszczone mleko, potem znów sonda. Kiedy półtora roku temu ostatecznie (jak na razie) pozbył się swojej noskowej rurki to przez kilkadziesiąt miesięcy nie pił nic. Jadł tylko rzeczy o konsystencji papki z ugotowanych jabłek. Potem pił tylko przy pomocy strzykawki. Jednak kiedy został przedszkolakiem przyglądał się jak koleżanki i koledzy piją herbatę do śniadania i kompot do obiadu. I udało się! Błażej wszedł na kolejny etap! Teraz bardzo dzielnie i chętnie pije z kubka, jak zwykły chłopiec!
Oczywiście jeszcze nie samodzielnie, ale bardzo intensywnie ćwiczymy, żeby mógł osiągnąć kolejny stopień wtajemniczenia.  
I znowu chcemy się pochwalić :) Błażejkowe pomoce do nauki samodzielnego picia:


tak, tak - to żabka:) A ten kubek - ulubiony



piątek, 6 lutego 2015

Błażejek i domowy bal przebierańców

Błażejek niestety ma kolejną infekcję i musieliśmy prosić o inny termin operacji. Prosimy o trzymanie kciuków 16 marca. Mam nadzieję, że już wszystkie wirusy pójdą precz!

A na razie siedzimy zamknięci w domu, więc Błażej oczywiście nie chodzi do przedszkola. I w związku z tym przegapił niestety bal przebierańców. Rok temu był piękną pszczółką, a w tym miał być uroczą owieczką. Niestety choroba pokrzyżowała mu plany imprezowe, ale to nic, z rodzicami też można się dobrze się bawić! Zrobiliśmy sobie dzisiaj mini bal, a ja (znów będę się chwalić) bawiłam się w kostiumologa:) Oto, co jest potrzebne do zrobienia kostiumu owieczki:


A to efekt:




Uszy powstały z pszczółkowych czułków:) A inspiracja oczywiście internetowa.
piątek, 30 stycznia 2015

Błażej i dostosowania

Dzisiaj będziemy się chwalić. Wyjątkowo nie Błażejem, ale naszymi zdolnościami.
To, że Błażejek jest wyjątkowy, wiemy wszyscy, potrzebuje też czasem, żeby coś było zrobione zgodnie z jego potrzebami i dostosowane do jego umiejętności.
I dlatego dzisiaj przedstawiamy trzy wynalazki, które pomagają Błażejowi w codziennym funkjonowaniu.

WYNALAZEK PIERWSZY - KRZESEŁKO

Krzesełko (pochodzi z Ikei) już wielokrotnie gościło na blogu, ale niech zostanie pokazane jeszcze raz. 
Błażej nie potrafi kontrolować się na tyle, żeby nie zsunąć się z normalnego krzesła, więc musi być przed tym zabezpieczony, także po bokach.  Poza tym oryginalnie siedzisko było za wysokie, więc trzeba było mu skrócić nogi. Jest też trochę za głębokie dla Błażejka, ale tutaj pomaga gruba książka. Podobna musi być też pod stopami, żeby zawsze dotykały podłoża. Grubość książek zmienia się wraz z rośnięciem Błażeja:)

Autorem projektu jest tata Błażeja.

WYNALAZEK DRUGI - PRZEDŁUŻACZ KRANOWY

A teraz coś, co zrobiła mama:

Dzięki temu krótkie rączki Błażeja mogą być umyte bez wkładania całego chłopca do umywalki;) Inspirowane obrazkami z internetu.

WYNALAZEK TRZECI - KLIKACZ

I jeszcze mamy podróbkę switcha, czyli takiej myszki z jednym przyciskiem. Błażej uruchamia nim kolejne części specjalnego programu i dzięki temu uczy się akcji - reakcji.



video


Projekt też taty Błażeja.
niedziela, 25 stycznia 2015

Błażej i rozwój fizyczny

Dzisiaj dwa słowa o Błażejkowym rozwoju dużej motoryki. Nasz chłopiec uczestniczy w zajęciach fizjoterapii od trzeciego miesiąca życia. Oczywiście z powodu częstych i długich pobytów w szpitalu miał duże przerwy w ćwiczeniach. Staramy się, żeby dwa razy w roku był na turnusie rehabilitacyjnym. Ćwiczy też w domu, używa pionizatora i ortez na stopy. Jakie są tego rezultaty?
Głowę zaczął porządnie kontrolować około pierwszych urodzin. Jakieś pół roku później siedział. Potem długo nic, bo znów operacja, rekonwalescencja. Kilka miesięcy temu temu Błażej zaczął w końcu wykazywać chęci stania, teraz ciągle ma ochotę być w pionie.
Co do sposobów przemieszczania się Błażejek jest bardzo kreatywny. Do niedawna jego ulubioną metodą zmieniania miejsca było ślizganie się na plecach, do tyłu. Spontanicznie pominął raczkowanie. A teraz jak na oryginała przystało przemieszcza się na pupie, ale też do tyłu:

video
 A to wszystko niestety jest okupione krzykami i płaczem. Błażej bardzo długo szczerze nienawidził ćwiczyć. Ale teraz już to akceptuje:) No i te rezultaty!